}

„Jestem piękna”- czy te słowa przejdą Ci przez usta?

Przez długie lata nosiłam w sobie ogromny opór przed wypowiadaniem tych słów. Dalej brzmią dla mnie trochę, jak nie z tego świata, ale poznajemy się coraz bardziej. Za to znacznie łatwiej przychodziły mi takie:

Za kogo Ty się uważasz?
Naprawdę myślisz, że jesteś wyjątkowa.
Nikt nie pokocha Cię takiej, jaka jesteś.

Jesteś beznadziejna. Nie mogę patrzeć na siebie. 
Powinnaś się wstydzić.

Historie, które sobie opowiadamy mogą być bardzo niebezpieczne. Żywią się poczuciem naszej wartości, okradając nas z radości, poczucia przynależności, miłości. To historie, które grzebiemy w sobie, bo wstyd każe nam milczeć. Więc milczymy. Myśląc, że jesteśmy w tym doświadczeniu same.

W trakcie moich warsztatów, czy pracy indywidualnej, spotykam kobiety i… wstyd, ale też odwagę, kiedy dzielą się swoimi przeżyciami:

-jestem w związku od 9 lat. Nigdy nago nie przeszłam obok mojego partnera.

-zamykam się w łazience i płaczę, przed każdym wyjściem nienawidzę swojego ciała coraz bardziej

-lubię sex, ale nie potrafię się cieszyć z niego, kiedy cały czas myślę o fałdach, tłuszczu i o tym, jaka odpychająca jestem. A najbardziej boję się, że on to zobaczy

– szykując się przed spotkaniem, przeglądając ubrania, powiedziałam sobie: „ale z Ciebie gruba świnia”. Kilka dni później usłyszałam, gdy moja córka mówi to samo, gdy zbierała się do szkoły. Jestem mi tak bardzo wstyd.

 

Historie, które porażają. Historie, które są nam dobrze znane.

Trzeba wielkiej odwagi, aby uwierzyć w prawdę o sobie, tę najpiękniejszą.

To nawet zadziwiające, jak łatwo wierzymy we wszystkie negatywne rzeczy odnośnie nas samych, a jak trudno uwierzyć nam w to, co piękne. Poddajemy obróbce każde dobre słowo, prześwietlając się na wylot i dopisując swoją wersję zdarzeń. Nie ma w nas zgody na pokochanie siebie, bez poprawiania, doskonalenia, upiększania. I tę niezgodę przekazujemy dalej w świat. Naszym dzieciom, partnerom, bliskim. To, jak traktujemy siebie, pokazuje innym, jak mają nas i siebie traktować. Bo nie możemy dać swoim dzieciom czegoś, czego same nie mamy. Ale ucząc się miłości do siebie, uczymy jej również nasze dzieci.

 

Kłamstwo wielokrotnie powtarzane staje się prawdą.

Po co mam to mówić, skoro i tak w to nie wierzę? Skoro przez długie lata żywiłaś się przekonaniami okradającymi się z wartości to może wato byłoby zaryzykować i zacząć otaczać się innymi słowami. Nic nie tracisz, a możesz coś zyskać. Uwierzyłaś w kłamstwa to może uwierzysz również w prawdę?

Doskonałość nie istnieje. To fakt, jakże często pomijany przez rzesze kobiet.

 

Nasza wartość nie może być mierzona centymetrami.

Nasza wartość nie może być mierzona ilością krytyki i pochwał.

Jesteśmy wartościowe już teraz! Nie kiedy czy jeśli. To sedno autentyczności.

I właśnie kiedy zrezygnujemy z tych wszystkich „jeśli”, „gdy”, „kiedy”, otworzymy się na lepsze zrozumienie miłości.

 

#JestemPiękna

Pomysł na akcję zrodził się we mnie już jakiś czas temu, jak wszystko, co dobre potrzebuje dojrzeć, tak, ja dojrzewałam do decyzji puszczenia jej w świat.

Wierzę, że możemy nauczyć nasze córki, koleżanki, matki, ale przede wszystkim same siebie- akceptowania swoich niedoskonałości. To prawdopodobnie najważniejsza lekcja z jaką powinnyśmy iść przez życie.

Mam nadzieję, że każda z nas podejmie próbę patrzenia na siebie z miłością i tymi próbami będzie zarażać innych.

Od czego zacząć?

Od tych prostych, choć niełatwych słów. Jestem Piękna.

#jestempiękna #TyTeż

 

Nie przegap kolejnego tekstu! Zapisz się na newsletter i odbierz audio trening „Jak w końcu zmieniać swoje życie”

Pin It on Pinterest

Share This