}

Tylko pomyśl, jak wyglądałby ten świat, gdyby każda kobieta znalazła w sobie odwagę, by pokazać siebie w pełni.

Cześć, mam na imię Magda!

Jestem kobietą z Misją. Wierzę, że najpiękniejsze jest życie, które ma cel, że każdy z nas ma w sobie niezwykły potencjał, którym może się dzielić ze światem, że empatia jest miarą człowieczeństwa, że wyzwania kształtują nasz charakter, że zmieniając siebie możemy zmieniać świat.

Prowadzę warsztaty, sesje coachingowe, programy online, bezpłatne wyzwania, wspierając kobiety w budowaniu odważnego życia i kariery, w której będą pokazywać siebie, dzielić się tym, co w nich najlepsze i zmieniać świat.

Jestem psychologiem, coachem (The art and science of coaching), certyfikowanym facylitatorem The Daring Way oraz Rising Strong.

Za każdym uśmiechem i łzą kryje się jakaś historia… oto jest moja.

Mam nadzieję, że moja szczerość i odwaga w mówieniu o sobie zainspiruje Cię do tworzenia i dzielenia się swoją historią w życiu, w relacjach, w pracy. I tym samym, do czynieniem tego świata odważniejszym miejscem.

Jak to wszystko się zaczęło?

 

Gdyby jeszcze 10 lat temu ktoś powiedział: „wskażcie dziewczynę, która najbardziej wątpi w siebie”, to przypuszczam, że wszystkie spojrzenia skierowałyby się w moją stronę. I moja historia jest tak naprawdę historią podróży od „co ludzie pomyślą” i jestem niewystarczająco ważna, mądra, ładna, szczupła, kochana (ta lista nie miałam końca), ku przekonaniu“jestem niedoskonała i jestem wystarczająca”.  To opowieść z licznymi upadkami i próbach podnoszenia się z kolan, ale też opowieść o dziewczynie, która wierzyła i wierzy całym sercem, że to kobiety mogą zmienić ten świat. Z tą różnicą, że teraz z odwagą zaliczam siebie do tego grona.

„Jesteś zbyt wrażliwa”- to zdanie słyszałam nieustannie i niczym szkarłatną literę nosiłam w sobie z poczuciem wstydu, winy i niezrozumienia. Bardzo szybko wyrobiłam sobie przekonanie, że wrażliwość to słabość, a im grubszą zbroję nałożymy na siebie tym lepiej, bo trudniej nas będzie zranić. Autentyczność nie była w cenie. Wierzyłam, że jeśli pokażemy innym jacy jesteśmy naprawdę to wystawimy siebie na ryzyko zranienia, wyśmiania, krytyki i odrzucenia, a ja ponad wszystko chciałam być bezpieczna. Nie wiedziałam jeszcze, że wybór bycia w cieniu, w bezpiecznym miejscu, ma również swoją cenę. Wysoką cenę.

 

W swoim życiu spotkałam kilka cudownych osób, które z pajsą i odwagą realizowały swoje marzenia i były oddane temu, co robią. Chciałabym być, jak one. Chciałam robić to, co one. Uparcie wierząc, że dzięki temu będę szczęśliwa. Nie dając sobie szansy na zastanowienie się, kim ja sama właściwie jestem. I z tymi dążeniami i ciągłym porównywaniem się ukończyłam pierwsze studia, z przerażeniem uświadamiając sobie, że podążałam cudzą drogą. Przeskakując z zawodu do zawodu chciałam zagłuszyć narastającą pustkę i poczucie, że coś tracę, że jestem w miejscu, w którym nie powinnam być.  I ta pustka towarzyszyła mi nie tylko zawodowo, ale i w życiu prywatnym.

Miałam dość. Pragnęłam coś zmienić. W sobie i wokół siebie. To pragnienie zmiany stało się moją obsesją, ale też czasem bycia z sobą i poznawania siebie. I przede wszystkim przyznania się przed samą sobą, czego pragnę, jaka chcę być i co jest dla mnie ważne. Tym, co było niezmienne w moim życiu to obecność zwierząt. Angażując się w rozmaite działania mające na celu ich ratunek, natrafiłam na stronę z ogłoszeniem o młodym, silnym i niezależnym mixie grenlanda (najbardziej pierwotna rasa) z husky. Marzenie z dzieciństwa powróciło z podwójną siłą. Już nie mogłam zagłuszyć.

I tak we wrześniu 2011 roku wsiadłam w samochód, aby przejechać pół Polski po nowego czworonożnego „dzikusa”.  Oczywiście, jako osoba nie mająca kompletnie wiedzy o rasie mogłam adoptować delikatną sunię, ale nie- wybrałam samca, który był silniejszy ode mnie pod każdym względem. Początki były ciężkie (to chyba za mało powiedziane). Lęk separacyjny, niespożyta energia, brak zaufania do mnie i siła nie do opisania. Gdybym miała jednym słowem opisać moje doświadczenia to byłaby to – walka. Ale z tej walki narodziła się siła. W parę miesięcy po pierwszej adopcji pojawiał się kolejny północniak, i następne. W tragicznym stanie, głodzone, bite, z lękiem przed człowiekiem. Niektóre z nich zostały już ze mną na stałe, niektóre znalazły nowe domy, a niektórym nie mogłam już pomóc.  Bardzo szybko zauważyłam, jak kontakt z tymi silnymi i niezależnymi zwierzętami, jak wędrówki zmieniają mnie samą. Bardzo chciałam się tym podzielić z innymi, ale jeszcze nie wiedziałam jak.

W tym samym czasie, kiedy rozpoczęła się moja „wilcza”przygoda spełniałam moje kolejne marzenie- rozpoczęłam studia z psychologii we Wrocławiu, a trzy lata później coaching w Krakowie. Stopniowo zaczęła wyłaniać się moja droga. I to, co robię zawodowo jest połączeniem moich wielkich pasji- wędrówek, psychologii, coachingu, bycia blisko natury oraz ratowania zwierząt. Tak narodziła się Wędrująca z wilkami (rozwojowe wyprawy w asyście psów zaprzęgowych). Ale żeby nie było tak pięknie, ten pomysł prawie dwa lata przeleżał na dnie szuflady, zanim zdecydowałam się (czyt. odważyłam) z nim podzielić.  Pamiętam, że na małej kartce papieru napisałam zdanie- ZMIENIAJĄC SIEBIE, MOŻESZ ZMIENIAĆ ŚWIAT, kartce, którą powiesiłam nad biurkiem, aby przypominała mi o tym, co ważne i o drodze, którą wybrałam. Trzy miesiące później to zdanie znalazło się na mojej stronie internetowej. Już nie było odwrotu.

Ale tak naprawdę, to był dopiero początek drogi….

 

Wciąż zmagałam się z głosem, który mówił mi, że to, co robię nie jest wystarczające, że ja mam za małą wiedzę, doświadczenie, że nikt nie będzie zainteresowany tym, co chcę przekazać. Wciąż czułam, że czegoś mi brakuje, że jestem nie taka, jak powinnam być. Dzień, w którym wzięłam do ręki książkę „Dary niedoskonałości” był jak oddech, którego tak długo nie potrafiłam zaczerpnąć.  Niezwłocznie sięgnęłam po kolejną książkę, tym razem „Z wielką odwagą” i było, jak powrót do domu, do siebie. W listopadzie 2015 roku, pierwszy raz w życiu wsiadłam do samolotu i wyruszyłam w podróż, aby uczyć się pod czujnym i wrażliwym okiem Brené Brown. Intensywne i piękne dni, pełne wzruszeń, odkryć, głębokiej pracy i wyjątkowych znajomości. ODWAGA i WRAŻLIWOŚĆ- te słowa towarzyszyły mi w trakcie pobytu w Londynie i towarzyszą do dnia dzisiejszego. Wracając do domu czułam, że już nic nie będzie takie, jak dawniej, że ja nie jestem już taka, jak te kilka dni wcześniej. Wtedy miałam już absolutną pewność, że to będzie droga, którą nie tylko chcę podążać, ale i zarażać innych ludzi. Przestałam uciekać i chować się po kontach. Uczę się żyć, pracować i kochać z wielką odwagą, i uczę tego innych.

„Nie zdołamy być odważni w wielkim świecie, nie mając przynajmniej jednego  bezpiecznego miejsca, w którym będziemy mogli przepracować strach i upadek” (B. Brown). Takie bezpieczne miejsce zapragnęłam stworzyć. Dla ludzi. Dla zwierząt. Wynajęłam prawie 100-letnią chatę na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej-  Przystań Empatia, która wygląda właśnie tak:

Jestem tu dla Ciebie…

Boli mnie, gdy widzę jak wiele kobiet odkłada siebie i swoje plany na później. Kobiet, które mają genialne pomysły, ale boją się mówić otwarcie o tym, co dla nich ważne i boją się po to sięgać. Czują się niewystarczająco odważne, pewne siebie, mądre, przygotowane, doświadczone, gotowe- ta lista nie ma końca. Kobiet, które są zmęczona ciągłym lękiem i niepokojem. W szponach perfekcjonizmu i z głosem, który uparcie powtarza, że nigdy nie będą dość dobre.

Wierzę, że każda z nas jest tutaj w jakimś celu i naszą powinnością jest odnalezienie swego autentycznego głosu i dzielenie się tym, co w nas najlepsze. Wierzę, że droga do pełnego życia rozpoczyna się od dania sobie pozwolenia na zdjęcie maski i pokazania swego prawdziwego oblicza- niedoskonałego, ale pięknego w swej niedoskonałości.

Kiedyś sama żyłam w cieniu, realizowałam projekty, ale miałam świadomość, że stać mnie na więcej, że nie daję z siebie wszystkiego. A samokrytyka i brak zaangażowanie skutecznie podkopywały moje osiągnięcia, więc wiem dokładnie, jak się czujesz. Przeszłam tę drogę i teraz chcę nauczyć Ciebie, że można żyć, kochać, pracować z wielką odwagą. I co więcej, że MOŻESZ SWYM DZIAŁANIEM ZMIENIAĆ ŚWIAT!

Masz w sobie coś, czym warto się dzielić.

Chcesz rozpocząć zmianę już teraz?

..

JAK W KOŃCU ZMIENIĆ SWOJE ŻYCIE

…..

Pobierz bezpłatny trening audio i poznaj 3 strategie, dzięki którym zyskasz klarowność i odwagę, aby w końcu zmienić swoje życie. To taka mini sesja coachingowa ze mną.

Pin It on Pinterest

Share This