}

W trakcie wyzwania „10 dni do wiary we własną siłę” zapytałam uczestniczki, jak wyglądałby ten świat, gdyby każda kobieta umiała sobie radzić z niewiarą we własne siły. Oto, co odpowiedziały:

Zamykam oczy i widzę jasne, świetliste promienie, w których skąpany jest cały świat. Te promienie to nasze wewnętrzne światło, którym obdarowujemy wszystkich wokół. Zawarta jest w nim cała nasza moc, energia i entuzjazm do działania. Bo każda z nas kobiet wierzących w siebie jest niczym gwiazda błyszcząca jasno na nieboskłonie nieskończonych możliwości. Nasz blask budzi podziw innych, dodaje odwagi, zachęca do podejmowania wyzwań, dodaje innym wiary. Razem tworzymy przecudne konstelacje i wzory, wzmacniamy nawzajem swoje światła. Ten przecudny świat pełen jest zadowolonych z siebie, spełnionych i szczęśliwych kobiet-gwiazd, które wzajemnie sobie pomagają, dzielą się swoim doświadczeniem, wspierają się, podejmują wspólnie odważne przedsięwzięcia i stawiają czoła wyzwaniom. Nasza wyzwolona kreatywność, odwaga i siła zmieniają oblicze całej ziemi na lepsze, dodają skrzydeł naszym mężczyznom i dzieciom, uczą zaufania do swojego serca i podążania za jego głosem. Każda z nas daje z siebie to co najlepsze, rozwija swoje talenty i uzdolnienia, dzieli się nimi ze światem, dzięki czemu staje się on z dnia na dzień piękniejszy, bardziej przyjazny, pełen harmonii i radości. Nasze otwarte serca przepełnia miłość i wdzięczność do życia, do świata, do siebie nawzajem.
Agnieszka Plewa

Wiatr we włosach

Każda kobieta jest uśmiechnięta, emanuje siłą, kobiecością, ma w oczach blask i spokój. Ma wyprostowaną postawę, trzyma uniesioną głowę, porusza się zdecydowanym, lekkim krokiem. Robi to co kocha, co ją uskrzydla, bez względu na obowiązujące trendy. Zresztą, nie ma trendów, nie ma schematów, nie ma sztywnych ram. Wszyscy robią to, co najlepiej potrafią. Na świecie panuje pokój, bo na czele państw stoją kobiety lub rządzący mężczyźni mający mądre, wspierające żony, które są dla nich najlepszymi doradcami. Młode kobiety czerpią z doświadczenia starszych, podobnie młodzi mężczyźni uczą się od starszych mężczyzn. Relacje między ludźmi są wolne od rywalizacji, za to pełne wzajemnego wsparcia, zrozumienia,  życzliwości. Świat kipi radością, barwami, różnorodnością. W powietrzu czuć dobrą energię i  magnetyzm. Ludzkość rozwija się w dobrostanie i dostatku. 

Kasia

Jest taki świat, który widać z krętej wieży, tak wysokiej że jej szczyt ginie w obłokach. Ta wieża jest  tuż obok miejsca, w którym jestem i na pewno jest również i w Twojej okolicy, nawet jeśli czasami na długo zapominasz o jej istnieniu. Schody prowadzące na nią są kręte i budują wrażenie, że jej szczyt niedościgły jednak jeśli dość odwagi i niezłomnej siły możemy i my wspiąć się na tą wieżę.  Te z nas którym się udało nigdy nie będą już takie jakie były zanim pokonały tą wymagającą od nich drogę. Wspinając się schodami coraz wyżej i wyżej u szczytu okazały się silniejsze, pełniejsze mocy i wiary niż początkowo myślały.

Ten świat, wielki świat, który widać z wieży w całej okazałości to miejsce, na widok którego mocno bije moje serce. To miejsce w którym gdy spadająca gwiazda rozświetla nocne niebo to można mieć pewność, że prędzej czy później (ale na pewno) z niepozornych iskier w kobiecych sercach zakwitną rozległe, świetliste i kolorowe światy. To miejsce, w którym wartość kobiecej wrażliwości jest szanowana i ważna, a konieczność jej kultywowania przekazywana jest z pokolenia na pokolenie. Wspólnota szanuje mądrość czujących, wsłuchanych w swoje wnętrze Kobiet ponieważ gdy te Kobiety pokonały wszystkie przeciwności na drodze do spełnienia swoich najszczerszych pragnień okazało się, że bardzo wiele dobrego dzięki Nim się dzieje. Kobiety wespół z innymi kobietami na zasadzie współpracy i otwierania serca zyskują moc i zwielokrotnia się ogólne poczucie spełnienia, szczęścia poprzez wypływające z serca inicjatywy. Kobiety są świadome i z szacunkiem do swojego wnętrza poświęcają czas miłości własnej, podtrzymywaniu życiodajnego źródła w sobie ponieważ dobrze wiedzą, że wszelkie czynności służące podtrzymywaniu ich pasji, energii – związane z wewnętrznym źródłem – duszą – są niewyczerpanym źródłem życia nie tylko dla ich samych ale również dla ich rodzin, wszystkich bliskich istot, w tym zwierząt i przyrody. Ten świat jest światem na którym mocno się chce żyć. (Pójdźmy tam już teraz)

Z odwagą w sercu

Aneta Soja

Z odwagą w sercu

Jest takie miejsce…
Planeta Szczęśliwych Kobiet
Nie tak daleko ale żeby tam dojść trzeba.. uwierzyć w siebie i w swoje możliwości
Nasz świat od tamtego miejsca oddziela wielka brama a nad nią widnieje napis : „Jesteś silna, jesteś mądra, jesteś piękna! Ten Świat należy do Ciebie”
Ten świat jest pełen kolorów, ciepła, serdeczności i szczęścia.
Kobiety chodzą wyprostowane z dumnie uniesioną głową, bo wiedzą, ze są „wystarczające”
Nie – nie ma tam samych super modelek… Niektóre kobiety są młode inne już leciwe, szczuplutkie i takie w rozmiarze xxl. Rude i blondynki, wysokie i niskie a każda z nich wie, że ich siła  znajduje się w sercu.
Nie ma tam zawiści, nie ma smutków. Kobiety wspierają się wzajemnie dzieląc się ze sobą swoimi pasjami i zdolnościami.
Jest takie miejsce…
Nie jest daleko… dotrzesz tam gdy… tylko otworzysz serce i uwierzysz, że możesz ‚;-)))

 

Kasia - Brujita

Brujita - papierowe handmade

JAK WYGLĄDAŁBY TEN ŚWIAT, GDYBY KAŻDA KOBIETA UMIAŁA SOBIE RADZIĆ Z NIEWIARĄ WE WŁASNE SIŁY.

Taki świat byłby pełen silnych kobiet, i kobiet absolutnie spełnionych bo kobieta, która wierzy we własne siły, ma świadomość swojej wewnętrznej mocy i niesamowitości, i wie że zasługuje na szczęście i podejmuje wszystkie kroki by spełniać marzenia swoje i bliskich, co sprawia że jest ciągle szczęśliwa a otoczenie wraz z nią.

Taki świat byłby pełen kobiet na bardzo różnych stanowiskach i pełniących kompetentne role zawodowe, gdyż wierząca w siebie potrafi od siebie wymagać i podnosi sobie cały czas poprzeczkę, ucząc się, rozwijając, awansując.

Świat taki byłby pełen kobiet, które potrafią od siebie wymagać, ale i dać sobie odpoczynek, ponieważ wierząc we własne siły szanujemy siebie i potrafimy o siebie zadbać. W takim świecie więcej byłoby spokoju i wzajemnego zrozumienia.

Świat byłby pełen kobiet pięknych i zadbanych gdyż wierzyć w siebie to także wierzyć w swoje piękno i dbać o nie.

Świat byłby pełen uzdolnionych kobiet, które z radością służą swoimi talentami innym. I wzajemnie się wzbogacają tym, co mają w sobie najlepsze. Dlatego, że wiara we własne siły jest początkiem sukcesów.

Taki świat byłby pełen równowagi, gdyż kobieta która w siebie wierzy nie wywiera na sobie i innych presji, potrafiąc odpoczywać i wyciszać się kiedy tego ona i świat potrzebują albo być tryskającą energią i optymizmem jeśli chodzi o wyzwania, które sobie stawia.

Ze w taki świat byłby przyjazny dla kobiet, i czułyby się w nim dobrze, a wszyscy inni z nimi-kobietami także szczęśliwi. Dlatego, że z ludźmi którzy w siebie wierzą i cenią samych siebie, którzy lubią samych siebie tak autentycznie, z takimi ludźmi to sama przyjemność przebywać.

Taki świat byłby pełen szczęśliwych związków i szczęśliwych, docenianych mężczyzn, gdyż kobieta, która wierzy w siebie potrafi rozumieć, kochać i doceniać innych, gdyż tym samym obdarza siebie.

Że w takim świecie kobiety czułyby się ważne, doceniane, chciane, podziwiane, kochane, zaopiekowane zarówno przez siebie same jak i przez bliskich. Czułyby się dobrze. Dlatego, że kobieta która w siebie wierzy ma całe bogactwo dobra wewnętrznego zarówno dla siebie samej jak i dzielenia się z innymi.

W takim świecie relacje cieszyłyby, bo kobieta wierząca w siebie jest dowartościowana jest pełna optymizmu i uśmiechu a uśmiech jest zaraźliwy 🙂

W takim świecie dzieci dorastałyby w szczęśliwych rodzinach, bo kobieta z wiarą w siebie umie kochać siebie i innych.

Taki świat byłby pełen kobiet spełnionych, żyjących pełnią życia, rozwijających swoje pasje, gdyż kobieta która w siebie wierzy wie jak pokonywać trudności i jak walczyć swoje marzenia.

Taki świat byłby pełen szczęśliwych związków, szczęśliwych rodzin, szczęśliwych przyjaźni, bo kobieta która w siebie wierzy potrafi dbać o siebie i bliskich, a realizując swoje pasje jest interesującym partnerem czy przyjacielem.

W takim świecie dużo byłoby wzajemnego wsparcia, gdyż kobieta która w siebie wierzy i zna swoją wartość, potrafi się dzielić i wpierać innych, bo wie że dobro wraca ze zdwojoną siłą. A jako kobieta walcząca o swoje marzenia zna smak dyskomfortu i porażek i wie jak pomóc innym, kiedy są na początku tej drogi.

Taki świat byłby pełen kochających ludzi, gdyż kobieta która w siebie wierzy potrafi zadbać o swoje potrzeby i zaopiekować się sobą,  ma jednocześnie w sobie miłość do siebie, do innych osób i całego świata, a miłość wpływa na miłość w innych.

Taki świat byłby światem szczęśliwych, spełnionych, dowartościowanych kobiet i osób, gdyż kobieta, która wierzy we własne siły kocha życie i żyje z pasją 🙂

 

Ewa Szczurek

Godia

Gdyby każda kobieta potrafiła radzić sobie z niewiarą we własne siły…

kiedy wyobrażam sobie świat, pełen kobiet wierzących we własne siły, to widzę piękną, bujna Ziemię. Cudowne małe społeczności, oparte na relacjach pełnych empatii. Silne kobiety, ale także wrażliwe i piękne w swej prawdzie, tworzące razem z mężczyznami relacje o innej jakości. Zwyczajnie widzę szczęśliwych ludzi, dzieci…które nabywają kompetencje społeczne, oparte na budowaniu i rozwoju swojego potencjału, nie kosztem grupy, a właśnie na jej korzyść. Kobieta, to moc tworzenia, kreowania, piękna…kiedy przestajemy się bać, kiedy wierzymy w siebie, czynimy ten świat lepszym. Nasza czułość, wrażliwość wraz z siłą potrafi transformować nas i świat dookoła, relacje z ludźmi. Wierząc we własne siły, będziemy wolne od lęku, że dla nas zabraknie, lub, że kogoś tym zranimy, dzięki czemu inni będą mogli na tym korzystać, wzrastać a my się rozwijać i kwitnąć. Wiesz Magdo, widzę taką łąkę pełną kwiatów, różnorodnych, jedne wolą rosnąć obok siebie, inne obok innych kwiatów i to jest po prostu ok. Zatem gdy wyobrażam sobie świat pełen odważnych, wierzących w siebie kobiet, to jest on kolorowy, pełen małych, rodzinnych, albo przyjacielskich biznesów, bo jak nikt inny potrafimy tkać i budować. Możemy na siebie liczyć, wspierać się, odwiedzać. Dzielić tym, co każda ma najlepszego, bez potrzeby umienia wszystkiego. Rozpływam się w tej wizji, bardzo chcę tego doświadczać na co dzień, mieć takie relacje z kobietami i z mężczyznami, które nas budują, rozwijają, czynią piękniejszymi. Wierzę, że taki świat jest możliwy, bez ocen, a z konstruktywnymi informacjami zwrotnymi, pełen miłości i przestrzeni na wyrażanie wszelkich emocji i bycie na to uważnym. Już to się dzieje, w pewnym stopniu tego doświadczam i chcę tego więcej!
Dorota Komasa

Świat, w którym Kobiety wierzą we własne siły? Piękny świat. Ponieważ Kobieta wierząca we własne siły kwitnie, realizuje swoje marzenia i rozwija się. Kobieta taka nie boi się konkurencji, nieprzychylnych słów płynących z zewnątrz i dlatego nie tylko sama z powodzeniem dąży do celu, ale także pociąga za sobą inne Kobiety i Mężczyzn, dzieli się tym co ma w sobie najlepszego i wie, że nikt jej tego nie zabierze. Bo, wewnętrzna siła jest jak świece zapalane jedna od drugiej- Płomień tej pierwszej nie maleje, choć dzieli się swoim płomieniem. Życzliwy świat byłby udziałem Kobiet wierzących we własne siły. Opróżniłyby się „szuflady” niezrealizowanych marzeń i planów. Bo co byś zrobił gdybyś się nie bał? Czasem wystarczy tak niewiele, by tak wiele się zmieniło- czasem nie potrzeba zmieniać wszystkiego co nas otacza, zmieniać siebie, czasem wystarczy tylko dać sobie możliwość mówienia, możliwość istnienia, uwierzyć w swoją wewnętrzną siłę- a niespodziewanie mogą odkryć się przed nami nowe możliwości i znajomości. Myślę, że jesteśmy o krok od tego świata, bo wiele zależy od nas samych. Wspieramy innych, słuchamy i same chcemy być wysłuchane, szukamy odpowiednich dróg i rozwiązań, łączymy wiele zadań w jedno życie, aż trudno uwierzyć do czego będziemy zdolne, gdy do końca, bezwarunkowo uwierzymy w siebie i swoje możliwości! Chcę być częścią tego świata!
Kamila

Niewiara we własne siły jest chyba dominująca bolączką kobiet. W dzisiejszych czasach jednak coraz bardziej zdajemy sobie z tego sprawę, nazywamy to, dajemy temu dojść do głosu i próbować coś z tym robić, solidaryzujemy się, umiemy rozpoznawać procesy, które się w nas dzieją a to już bardzo dużo.

Gdyby wszystkie kobiety potrafiły sobie z tym radzić nie postrzegałyby siebie jako ofiary, tylko brałyby odpowiedzialność za siebie, nie zrzucałyby winy na innych, nie widziałyby przyczyn w zewnętrznych okolicznościach lecz umiałyby postrzegać ludzi i sytuacje jak lustra celem przetransformowania tego co się wydarza, przekucia słabości w siłę, zmiany i ruchu. W braku wiary najgorszy jest zastój, ugrzęźnięcie, ale i to czasem jest potrzebne. Tak jak z chaosu wyłania się porządek, tak z bezruchu ruch. Lokomotywa musi najpierw ruszyć bardzo powoli i ociężale aby móc się rozpędzić. Gdyby kobiety umiały radzić sobie z brakiem wiary miałyby inne relacje z mężczyznami, umiałyby uszanować męskość a także swoja kobiecość, kobiecość w sobie i w innych kobietach, umiałyby celebrować tu i teraz, a nie biernie czekać na to co przyniesie przyszłość. Myślałyby co same sobie przyniesiemy tym jak dziś będziemy postrzegać rzeczywistość. Ale też dawałyby sobie prawo: do słabości, do pomocy, do bycia niedoskonałą, do bycia leniwą, do bycia nieumalowana i nieelegancko ubraną.Myślę, że wówczas znikłaby zawiść i zazdrość będące lustrem braku w nas. A przynajmniej zachowania napędzane tą zazdrością. Bo zazdrość- uczucie jak każde inne z drugiej strony. Umiałyby ponadto stanąć ponad opinie innych, nie sugerować się ocenami ludzi, umiałyby znajdować oparcie w sobie samych.

 

Małgorzata Kierepka

Wyobraź sobie, że każda kobieta umie radzić sobie z niewiarą we własne siły…

W mojej głowie pojawia się taki obraz…

 Jasny, słoneczny, kolorowy pejzaż. Przestrzeń, zielona łąka skąpana w słońcu, pełna kwiatów. Lekki powiew wiatru, zapach lata, spokój… Na środku łąki grupa kobiet. Rozmawiają, uśmiechają się do siebie, są ze sobą i dla siebie. Mówią o rzeczach ważnych, radosnych, smutnych, trudnych. Dzielą się swoja wrażliwością, swoim szczęściem, swoim smutkiem, swoimi marzeniami i planami.

Widzę kobiety wrażliwe, piękne, wyprostowane z wysoko uniesioną głową. Widzę kobiety, które potrafią mówić, słuchać, prosić o pomoc, które wierzą, że jest takie miejsce, w którym mogą być sobą, mogą być „nagie’ i autentyczne.

Co jakiś czas na skraju łąki pojawia się nowa osoba. Patrzy na tę grupę kobiet i myśli:

 „jakie one odważne, szczęśliwe, pewne siebie, silne”.

A ja… słaba, zbyt wrażliwa, zbyt nieśmiała, niedoskonała, niewystarczająco dobra… zbyt zajęta, poświęconą innym, nieprawdziwa. Wszyscy wokół zawsze ważniejsi, wszystko zawsze ważniejsze – dom, praca, zakupy, sprzątanie, obowiązki, a ja? – mnie tu nie ma… Pójdę już, to nie miejsce dla mnie…

W tym momencie jedna z kobiet odwraca się, wyciąga rękę – prosi, bym podeszła..

– ja? Ja do was nie pasuje. Jestem wystraszonym, wypełnionym niepewnością, lękiem, kompleksami małym człowieczkiem, który żyje w tym świecie i niczego więcej nie oczekuje. Mam pracę, dom, dzieci…

– a czy jesteś w tym świecie szczęśliwa, spełniona? Za czym tęsknisz teraz, czego pragniesz, o czym marzysz, czego się boisz..?

– ja?..nie wiem…..mnie nie ma…. nie jestem ważna…

– jesteś ważna, bo JESTEŚ. Jesteś jedyną taką osoba na świecie, nikt nie jest taki jak ty, jesteś wyjątkowa. a my jesteśmy z tobą.

Kobieta dołącza do grupy. Słucha historii o niepewności, o lękach, o trudnych przeżyciach. Każda z tych kobiet przeżywa dobre i gorsze dni, doznaje sukcesów i porażek, boi się i wycofuje, ale wie, że to wszystko składa się na to, kim jest. Niedoskonałe, ale odważne, nie perfekcyjne, ale autentyczne, nie zawsze uśmiechnięte i silne, czasem zmęczone, słabe, ale z wiarą, że ten czas minie, że mogą liczyć na wsparcie i pomoc.

Nieznajoma patrzy i słucha z zaciekawieniem, niedowierzaniem. Pojawia się mała iskierka nadziei – nie tylko ja tak czuję, nie tylko ja się boję, nie tylko ja jestem tak wrażliwa, nie tylko ja czuję się samotna. Są ludzie tacy, jak ja..Jest miejsce, w którym mogę o tym mówić, w którym będę słuchana, bez ocen i osądów. Jest miejsce, w którym mogę być sobą.

To moje miejsce. Tu poczułam się bezpieczna, wysłuchana, ważna. Tu otworzyłam swoje serce, swoją duszę. Tu uwierzyłam, ze jestem ważna, że moje potrzeby są ważne, że moje marzenia są ważne. Tu odnalazłam drogę do siebie, do świata, do ludzi i tą droga postanowiłam iść.

Dziś wciąż  jestem w drodze. Uwierzyłam, że to, jaka jestem jest moją siłą. Jestem spokojniejsza, jestem odważniejsza. Czy już się nie boję? Boję jak diabli. Zmiana jest taka, że teraz działam. Że mówię, że patrzę w przyszłość jaśniej i radośniej.

Gdy nie wiem – pytam, gdy nie potrafię – szukam, uczę się. Gdy nie mam pewności – proszę o pomoc i wsparcie. Już nie myślę przy każdej okazji, co ludzie powiedzą, co pomyślą o mnie… już mnie to nie obezwładnia. Gdy jest trudniej – wracam myślami do tego najważniejszego momentu, gdy ze łzami w oczach otworzyłam się przed zupełnie obcą grupą 20 kobiet… i usłyszałam: „Sylwia, dla mnie jesteś ważna, bo jesteś, po prostu”.

To było 8 miesięcy temu.. po 40 latach życia usłyszałam zdanie, które popłynęło do mnie z środka czyjegoś serca i wypełniło mnie ciepłem i wiarą w jego moc. Ta moc wciąż działa. Teraz chcę dzielić się tym miejscem, tą mocą i wrażliwością. To one sprawiają, ze jestem tu gdzie jestem, że jestem dziś tym, kim jestem. Kobietą w drodze.

 

Sylwia

Nie obawiam się mówić, co jest dla mnie ważne

Wolę bardziej, niż lubianą być jednak odważną

Nie leży w mej naturze też spuszczanie głowy

Co jest czasem utrapieniem mej drugiej połowy

 

Gdyby każda z  kobiet wyszła w końcu z cienia

Wyciągnęła dłoń do drugiej, czuła że coś zmienia

Dobrem, siłą wewnętrzną, wytrwałością, odwagą

Zdobyły byśmy wtedy nad światem przewagę

 

Dość już męskich rządów, na liderki – kobiety!

Zbyt dużo dzieci z głodu umiera niestety

Większość zwierząt w schroniskach już z nich nie wychodzi

Handlarzowi cudzym ciałem dobrze się powodzi

 

Nie dam zamknąć sobie ust, świat piękny być może

Jeśli tylko kobieta kobiecie z serca dopomoże

Gdy wszystkie z liderkami serca się utożsamimy

Razem, nie przeciw sobie, lepszy świat stworzymy.


Ania

Szeptem Pisane

Pin It on Pinterest

Share This