}

Ola Budzyńska, czyli Pani Swojego Czasu

Strona | FB | Instagram

____________________

Czy niedoskonałość może być darem?

Jak najbardziej! Pod warunkiem, że zaakceptuje się swoją niedoskonałość i nie będzie się wciąż dążyło do doskonałej wersji siebie, która zresztą (według mnie, oczywiście!) nigdy nie jest możliwa do osiągnięcia.

Jak pokonywać opór przed mówieniem o własnych słabościach?

Przede wszystkim należy przestać skupiać się na ciągłym myśleniu o sobie. Ci, którzy wciąż zamartwiają swoimi niedoskonałościami ? za bardzo zajmują się sobą, a za mało innymi i światem dokoła. Ktoś, kto myśli ciągle o tym, że jest niedoskonały, że brakuje mu do ideału, tak naprawdę wciąż koncentruje się na sobie!

Nikt nie jest doskonały i każdemu czegoś brakuje; nawet tym, którzy wydają nam się lepsi ? oni po prostu nie skupiają się na tym aż w takim stopniu. Zupełnie nie rozumiem, po co miałabym stale myśleć o swoich słabościach, skoro mogę skupić się na tym, co mi dobrze wychodzi i w tej dziedzinie się doskonalić?

Kiedy czujesz się najbardziej wrażliwa?

Gdy widzę cierpienie. Takie bezsensowne i dotyczące osób, które na pewno nie zasłużyły na nie (o ile w ogóle na cierpienie można sobie zasłużyć!). Jestem osobą niewierzącą, więc nie przemawiają do mnie argumenty o próbie sił, życiu wiecznym itp. Gdy widzę cierpiące dzieci ? serce mi się kroi. Robię, co mogę, by komuś pomóc, na przykład od lat wspomagając Wioski Dziecięce SOS. Wiem, że nie uda mi się pomóc wszystkim, w związku z tym staram się jak najbardziej działać w swojej strefie wpływu, na przykład uwrażliwiając moich synów także i na te aspekty życia.

Kiedy najczęściej doświadczasz wstydu?

Gdy zrobię coś, co sprawiło komuś ból. Lubię pomagać ludziom i nigdy nie mam złych intencji, jednak czasami to nie wystarcza.

Twój przepis na więcej radości w życiu??

Po prostu radować się. Nie szukać przepisów, cudownych recept i możliwości. Ludzie zbyt dużo czasu poświęcają na szukanie i analizowanie, zamiast zatrzymać się i po prostu być. Każdy z nas ma możliwość cieszenia się. Mówię to jako mama chłopca, który jest nieuleczalnie chory. Codziennie rano można wstać i powiedzieć sobie: ?Dzisiaj będzie cudowny dzień?. Nie mam na myśli ?fantastycznych? technik amerykańskich, afirmacji i tym podobnych. Mówię o zwykłym rozejrzeniu się i zaakceptowaniu tego, co masz. Bo mogłabyś nie mieć. Mogłabyś nie być. Mogłoby Ciebie nie być!

Co oznacza dla Ciebie praktykowanie odwagi i wrażliwości w codziennym życiu?

Szczerze mówiąc ? nie oznacza czegoś specjalnego. Nie lubię wielkich i wzniosłych słów. Dokoła jest wiele osób, które uważam za odważne i wrażliwe jednostki, a które nie mają potrzeby ogłaszania się światu. Po prostu żyją, kochają, starzeją się, realizują swoje plany, zmieniają siebie i świat bez konieczności ciągłego trąbienia o tym. Największą odwagę wykazują według mnie ci, którzy biorą odpowiedzialność za swoje życie, zamiast zrzucać wszystko na los, świat i innych ludzi.

Jak zaakceptować to, jaką osobą jesteśmy?

O rany! Nie mam zielonego pojęcia! Naprawdę. Nie wiem, czy to pytanie do mnie. Ja zwyczajnie akceptuję ten fakt, zupełnie nie zdając sobie sprawy, jaką technikę mogłabym zastosować. Nie znam nawet specjalnej metody. Wydaje mi się, że nie można inaczej; jeśli nie zaakceptujesz tego, jaka jesteś, to jaki masz wybór? Staniesz się inną osobą?

Twoje niedoskonałości?

Jest ich cała masa, ale zgodnie z tym, co napisałam wyżej, nie zamierzam ich wymieniać. Żyjąc swoim życiem, nie skupiam się na swoich niedoskonałościach, lecz na tym, co mi wychodzi dobrze i na tym, w czym jestem dobra.

Niedoskonałości, które w jakiś sposób wpływają na innych, wywlekam na światło dzienne i uprzedzam o nich. Co mam na myśli? Jestem znana z tego, że bywam osobą wybuchową. Gdy targają mną emocje ? głośno mówię, czasem nawet krzyczę i dużo gestykuluję. Kogoś, kto mnie nie zna, może to zdziwić i bywają tacy, którzy naprawdę poczuli się zaskoczeni. Dlatego zawsze uprzedzam i mówię o swoich intencjach J

Jak radzisz sobie z chwilami zwątpienia?

Pozwalam sobie na nie. Doskonale wiem, jak działają motywacja i jej mechanizmy. Nie żyję złudzeniami. Znam siebie i swoje możliwości. Uczę Kobiety tego, że realizując swoje plany, będą miewały chwile słabości, chwile mniejszej motywacji i chwile zwątpienia, czy aby na pewno idą w dobrym kierunku. Mają do nich prawo. Nie muszą nieustannie zmuszać się do efektywności i produktywności. Czasem trzeba odpocząć. Chwile zwątpienia są bardzo dobrym momentem do tego, by zastanowić się, czy wszystko przebiega tak, jak chcemy, by było i czy nasze życie zmierza w dobrym kierunku.

Żyć autentycznie to?

? żyć w zgodzie z sobą.

 

Dziękuję za piękną i odważną rozmowę- Magda Kluszczyk

Pin It on Pinterest

Share This